Kalendarz
Szczecińskie Dni Fantastyki
Nawigacja
Strona główna
Forum
Kalendarz
FAQ
Szukaj
Wieści
Ankiety
Regulamin

S D F

Panel użytkownika
Użytkownik:

Hasło:

 Autologowanie 

Zapomniałem hasła
Rejestracja

Relacja z I Szczecińskiego Dnia Fantastyki
Witam. Na początku tej relacji, chciałbym podziękować wszystkim, którzy tak licznie przybyli na Pierwszy Szczeciński Dzień Fantastyki (SDF). Ale do rzeczy.

Wszystko zaczęło się około godziny dziewiątej, kiedy pierwsi goście przybyli na naszą imprezę. Oczywiście czekał już na nich stolik z akredytacją, gdzie wejściówki rozdawano sprawnie i bez kłopotu. Następnie, pierwsi przybyli rozeszli się po szkole w celu szukania upragnionej rozrywki. Z pewnością znaleźli ją na sali gimnastycznej.

Otóż na sali rozstawione już były stoły do bitewniaków, games room oraz szykował się turniej Neuroshimy HEX. Z powodzeniem mogę powiedzieć, że może i games room przez cały dzień nie był oblegany, to jednak ludzie, którzy siedzieli w jego obsłudze mieli pełne ręce roboty przy pilnowaniu porządku, tłumaczeniu zasad, rozgrywaniu kolejnych partii w Jungle Speed’ a, SPADAMY! czy Abalone. Games room, był naprawdę przyjaznym miejscem. Dodatkowo niedaleko, odbywał się turniej Neuroshimy HEX, na którym niestety zabrakło największych gwiazd Szczecińskiej, HEXowej sceny. Mimo tego ludzie bawili się przednie, nowi nauczyli się grać, a Wooki zgarnął główną nagrodę.

Niemałym zainteresowaniem cieszyły się walki armii, które prezentował klub Monolit. Sam, przechodząc niedaleko stołów wypełnionych, pięknie pomalowanymi figurkami, krzaczkami czy innymi elementami terenu chciałem choć na chwilę móc posiedzieć i poobserwować te małe dzieła sztuki, nie wspominając już o graniu. Dodatkowo, ludzie, którzy grali w bitewniaki byli zawsze chętni do wytłumaczenia zasad oraz zaprezentowania swoich armii, co można im liczyć tylko na plus.

Na parterze rozmieszczone były dwie sale. Jedna obsługiwała wszelkiego rodzaju prelekcje, druga natomiast zaspokajała żądnych nagród RPGowców i innych, będąc salą konkursów. Na górze natomiast rozlokowali się ludzie od karcianki Magic: The Gathering oraz fani Mangi i Anime. O ile Ci pierwsi przede wszystkim zawzięcie grali, to drudzy przygotowali dwie sale, pełne wszystkiego co smakowite dla zainteresowanych tematem japońskich kreskówek, gier oraz komiksów. W jednej z sal można było poczytać komiksy, pooglądać obrazki oraz nauczyć się gry w popularną na całym świecie grę GO. Natomiast druga sala, nazwana Consol Room zawierała kilka telewizorów, dwie maty do tańczenia oraz kilka konsol do grania, w różnego rodzaju gry. Warto wspomnieć, że w międzyczasie odbyły się kalambury, związane z mangą i anime.

Na dole cały czas odbywały się konkursy i prelekcje. Do tego gdzieniegdzie można było zobaczyć ludzi, jakby wyjętych prosto z książek Tolkiena czy spotkać prawdziwego elfa. Przedstawiciele sklepów Empik oraz Ekskalibur, rozłożyli swoje produkty zaraz za stolikami akredytacji, dzięki czemu każdy miał możliwość zakupu produktów, niezbędnych do życia fantasty.

Sądząc po tym, jak wyglądali ludzie wychodzący z konkursów (Oblicza Starego Świata, Tolkienowski, Arcyłotr, Kalambury, Ogólno fantastyczny) nietrudno było się domyślić, że podobały się one uczestnikom. Szczególnie kalambury na którym ludzie pokazywali „parę krasnoludzkich kochanków”, „zbiorowe samobójstwo elfów” oraz konkurs na arcyłotra, gdzie można było zobaczyć jak ludzie reagują na słowo „rabarbar”, czy fenomenalny taniec Scypia, który przejdzie do historii. A „wiszący boa” będzie po prostu kultowym tekstem.

Prelekcje były naprawdę dobrze przygotowane. Można było dowiedzieć się jak tworzyć bohaterów, prześledzić rozwój fantastyki czy porozmawiać na temat post apokaliptycznego konwentu OldTown. Warto było iść na prelekcje, gdyż nic tak nie napędza do dalszej gry w RPG, jak nowe pomysły i propozycje prelegentów.

Czas na podsumowanie 1 Szczecińskiego Dnia Fantastyki. Otóż wielu ludzi mówiło, że bawili się świetnie, inni z kolei twierdzili, że zbyt krótko to wszystko trwało i dopiero zaczynali się „rozkręcać”. Ja z kolei powiem, że gdy wróciłem po całej imprezie do domu byłem tak zmęczony, że jedyne co mogłem zrobić to iść spać. Dla mnie nie trzeba lepszej reklamy tego spotkania fantastyki, mangi i anime oraz bitewniaków. Bawiłem się naprawdę świetnie, a szczególnie podczas konkursu na arcyłotra oraz grania w różne gry planszowe i karciane.

Było wam mało? Już myślimy nad kolejną edycją Dnia Fantastyki .

Borys „Halfling” Romanko

Szczecińska Brać Fantastyczna

Powered by phpBB © phpBB Group
» SBF Site Guardians «